o jego drapiące dzieciństwo.
Mokra koszula
Maszerować z uczuciem nie jak indyk w obejściu,
niech pośród warzyw nie będzie dynią,
i tak dalej,
żeby na końcu wykładać paprochy
pytany, jak używałem słuchu wtedy,
gdy rozpowiadałem,
że nie pękam w samotności
i jakie to wrażenie.