— Na Zeusa, wcale mi się tak nie wydaje.

— No cóż, a słuch, który głosu żadnego nie słyszy, a słyszy tylko sam siebie i słyszy inne słuchy, a niesłuchy tak samo?

— I to nie.

— W ogóle weź pod uwagę wszystkie rodzaje spostrzeżeń, czy ci się któreś wyda spostrzeżeniem spostrzeżeń i siebie samego; takim, co to nie spostrzega nic z tych rzeczy, jakie spostrzegają inne spostrzeżenia?

— Nie wydaje mi się.

— A pożądanie, myślisz, że istnieje jakieś takie, które nie jest pożądaniem jakiejś rozkoszy, tylko siebie samego i innych pożądań?

— No nie, przecież.

— Ani woli takiej nie ma, która by się nie zwracała do żadnego dobra, tylko siebie samej chciała oraz innych chceń?

— No nie.

— A miłość, powiedziałbyś, że istnieje taka jakaś, która nie kocha żadnego piękna, tylko siebie samą i inne kochania?