XLVI. Sokrates: Czyż to nie jest oczywiste, że w kwestiach tego rodzaju na jedną wszyscy zgodnie patrzymy, a na drugą rozbieżnie?
Fajdros: Może być, że ja rozumiem, co ty mówisz; tylko powiedz jeszcze trochę jaśniej.
Sokrates: Bo niech ktoś wymieni na przykład żelazo albo srebro, to czyż nie mamy wtedy wszyscy jednego i tego samego na myśli?
Fajdros: Zupełnie.
Sokrates: A cóż, jeśli wymieni sprawiedliwość lub dobro? Nieprawdaż, że wtedy jeden idzie tam, drugi sam i nie zgadzamy się z sobą nawzajem ani nawet sami z sobą.
Fajdros: Zupełnie tak.
Sokrates: W niektórych tematach się zgadzamy, a w innych nie?
Fajdros: Tak.
Sokrates: A w którychże łatwiej nas w pole wywieść i w których jest większe pole dla artyzmu mówcy?
Fajdros: Oczywiście w tych niepewnych, które się mienią w oczach.