Fajdros: Jaki to epigram i co w nim jest takiego?
Sokrates: Tam to jest:
Spiżową jestem dziewicą; leżę na grobie Midasa.
Jak długo płyną strumienie i drzew się zielenią korony,
Stąd się nie ruszę, tu leżąc, na grobie łzami skropionym,
Mówię każdemu, kto idzie, że Midas tu pochowany.
Że tu wszystko jedno, co z tego naprzód przeczytasz, a co na końcu, to pewnie zrozumiesz, co?
Fajdros: Ty kpisz z naszej mowy, Sokratesie!
XLVIII. Sokrates: No, to dajmy mu spokój, abyś się nie gniewał — chociaż w nim jest mnóstwo przykładów; tylko patrzeć, a można by się wiele nauczyć, jak nie należy pisać. A weźmy te inne mowy. Bo zdaje mi się, że tam w nich były rzeczy ciekawe i nadawały się do dyskusji o retoryce.
Fajdros: Które, myślisz?