Sokrates: Panie, przyjacielu nasz, i wy inni, którzy tu mieszkacie, bogowie! Dajcie mi to, żebym piękny był na wewnątrz. A z wierzchu co mam, to niechaj w zgodzie żyje z tym, co w środku. Obym zawsze wierzył, że bogatym jest tylko człowiek mądry. A złota obym tyle miał, ile ani unieść, ani uciągnąć nie potrafi nikt inny, tylko ten, co zna miarę we wszystkim. Trzeba nam jeszcze czego więcej, Fajdrosie? Ja mam modlitwy w sam raz.

Fajdros: Pomódl się o to i dla mnie. Wspólna jest dola przyjaciół.

Sokrates: Chodźmy.

Objaśnienia tłumacza

O! gdyby mogły się na posąg słowa

Złożyć i stanąć pod cyprysów cieniem,

Jak marmur, który duszę w sobie chowa,

I znowu złotym wylewa strumieniem,

A tak powoli leje i łagodnie,

Że po tysiącach lat jak słońce wschodnie