Protarchos: A nie.

Sokrates: Nieprawdaż, w naturze Zeusa, powiesz, królewska dusza tkwi i królewski rozum, bo taka jest potęga przyczyny, a w innych bóstwach inne piękne rysy, od których biorą miłe im przydomki.

Protarchos: Tak jest, i bardzo.

Sokrates: Nie sądź, Protarchu, żeśmy tę myśl na wiatr wypowiedzieli; ona stoi w szyku obok tamtej, dawno objawionej, że wszechświatem zawsze rozum rządzi.

Protarchos: Tak jest przecież.

Sokrates: I ta myśl dostarczyła odpowiedzi na moje pytanie; myśl, że rozum to jest jeden z czterech rodzajów, który uważamy za przyczynę wszystkiego. Więc teraz masz już moją odpowiedź.

Protarchos: Mam i zupełnie mi wystarcza. A nawet nie zauważyłem, że dajesz odpowiedź.

Sokrates: Figiel czasem jest ulgą w poważnej rozmowie.

Protarchos: Ładnieś to powiedział.

Sokrates: Zatem rozum, przyjacielu, do którego rodzaju należy i jaką posiada moc, to może nam się już teraz dostatecznie wyjaśniło.