Pierwsze zdania mówią, że Platon się w końcu zmęczył sam, pisząc Timajosa. I czytelnik go rozumie z pewnością. I zaraz przychodzi modlitwa skierowana nie do Zeusa, nie do Idei Dobra, tylko do wszechświata. Tutaj Platon jest panteistą35. I widać, że jego uczucia religijne miewają różne adresy. Nie jest dla niego rzeczą ważną, jak się nazywa istota, do której ma ochotę zwracać się z modlitwą. W tej modlitwie wyznaje pod koniec, że nic nie wie o bogach i o ich pochodzeniu. Wyznaje tym, że dopiero prosi o wiedzę dotyczącą tego przedmiotu. Wierzy tylko, ale nie wie. Bogowie są przedmiotem jego supozycji36 — nie: przekonań.
Kritias wyraźnie to wypowiada, pytając retorycznie: Co my właściwie wiemy o bogach? Nie mamy pojęcia o nich! Zapowiada, że w swojej baśni poda wiele szczegółów o dawnych Ateńczykach. Dlatego, żeby swój obraz mówiony uczynić bardziej plastycznym, podobnym do rzeczywistości. Nie dlatego, żeby się chciał trzymać ściśle jakichś dokumentów i chciał zostawać w zgodzie z rzeczywistymi faktami.
II. Słowa Sokratesa i Hermokratesa podkreślają znowu fikcyjny charakter opowiadania o Atlantydzie i o dawnych Atenach. Hermokrates każe się modlić do Paiona i Muz. Ten Paion albo Paian, z łacińska Pean, oznacza 1. boga, który leczy ludzi i bogów, 2. jest przydomkiem Apollona, 3. oznacza w ogóle lekarza; tego, co pomaga i ratuje. Oznacza też: 1. modlitwę w biedzie, 2. śpiew przed bitwą i 3. pieśń pochwalną, dziękczynną, radosną. W ten sposób mieni się przedmiot modlitwy Hermokratesa. Mnemozyne to matka Muz, bogini pamięci.
III. Kritias z naciskiem twierdzi, że nie było sporów między bogami o żaden kraj. To jest widoczna aluzja do sporu Posejdona i Ateny o Attykę. Na froncie Partenonu37 widziało ten spór każde dziecko w Atenach.
Erechteus to mityczny bohater attycki blisko spokrewniony z Posejdonem. Miał pierwszy wprowadzić święto Panatenajów. Erichtoniosa identyfikowano z Erechteusem. Uważano go za syna Hefajstosa i Ateny albo Ziemi. Wychowała go w każdym razie Atena i oddała go trzem córkom Kekropsa na dalsze wychowanie względnie przechowywanie w skrzyni, której nie wolno było otwierać. Siostry jednak otworzyły skrzynię wbrew zakazowi i znalazły w środku dziecko, które wąż oplatał, albo nawet i samego tylko węża, który był Erechteusem. I teraz albo wąż te trzy panny śmiertelnie pokąsał, albo też one same w obłąkaniu zeskoczyły ze stoku Akropolu. Opowiadano i tak, i inaczej. Później miał Erechteus panować nad Attyką.
Erysichton to mityczna postać z Tesalii, o której Owidiusz pisze w Metamorfozach (8.738 i nast.). Oprócz tego Ateńczyk, syn Kekropsa, i Agraulos, który sprowadzić miał do Aten posąg Eileithyi, opiekunki położnic.
Rodzicami Tezeusza byli Aigeus i Ajthra. Inni uważali go za syna Posejdona.
IV. Teraz Platon bardzo trafnie odgaduje dzieje geologiczne Attyki. Proces zmywania pulchnej ziemi i odsłaniania się nagich skał, szczególnie po wycięciu lasów w terenie górzystym, nazywa się denudacją. Tym sposobem powstaje z czasem krajobraz zwany krasowym, charakterystyczny dla Kroacji38, Dalmacji i wielu okolic Grecji. Nagie skały i kamienie, a na nich bardzo chude kozy. Rzeki wysychające latem i zapadające się nierzadko w pieczary podziemne, aby się znowu gdzieś dalej pokazać na powierzchni ziemi.
Zmiana plastyki terenu w Atenach nie odbywała się zapewne jednej nocy, ale w zasadzie jest opisana w sposób prawdopodobny. W zapadłej równinie między Akropolem a Lykabettem leżą dzisiejsze Ateny. Dawne leżały między Akropolem a Pnyksem. Północna strona Akropolu to tam, gdzie dziś stoją ruiny Erechtejonu39 nad stromym zboczem skały, uwieńczonej starym murem. Do strony południowej przypiera teatr Dionizosa, a trochę dalej od skały stał Odeon40 i portyk Eumenesa41.
VI. Podana tutaj uwaga o dawnych imionach atlantyckich, które brzmią po grecku, może być trafna, jeżeli chodzi o Solona. Żeby Egipcjanie brali imiona bohaterów swoich podań od Greków, to już mniej prawdopodobne.