Sokrates: A ta podwójna powierzchnia ile miała mieć stóp?

Chłopak: Osiem.

Sokrates: Zatem ani z trzystopowego boku nie zrobi się powierzchnia ośmiostopowa?

Chłopak: Jednak nie.

Sokrates: Zatem z jak długiego? Spróbuj nam powiedzieć jasno. A jeżeli nie chcesz rachować, to pokaż, z której kreski.

Chłopak: Ależ, na Zeusa, Sokratesie, ja nie wiem.

XVIII. Sokrates: Uważasz znowu, Menonie, gdzie on już jest, kiedy sobie tak krok za krokiem przypomina? Że zrazu nie wiedział, jaki jest bok ośmiostopowej powierzchni — podobnie jak i teraz nie wie — ale mu się wtedy zdawało, że ten bok zna, i śmiało odpowiadał, jak gdyby wiedział i nie uważał, że jest w biedzie. A teraz on już uważa, że jest w biedzie, i jak nie wie, tak też i nie sądzi, że wie.

Menon: Prawdę mówisz.

Sokrates: Nieprawdaż, teraz lepiej się odnosi do sprawy, której nie znał?

Menon: I to mi się wydaje.