— Tak było.
— A że to rzeczy możliwe, zgadzamy się?
— Tak.
— A że najlepsze, to trzeba dopiero teraz uzgodnić.
— Jasna rzecz.
— Prawda, jeżeli chodzi o to, żeby kobietę przysposobić na strażnika, to nie będzie u nas inne wychowanie przygotowywało do tego mężczyzn, a inne kobiety, zwłaszcza że podda mu się ta sama natura?
— Nie inne.
— A jakie twoje zdanie o takiej rzeczy?
— O której?
— Czy nie myślisz sobie, że jeden mężczyzna jest lepszy, a drugi gorszy? Czy też wszystkich uważasz za jednakich?