— A czy sprawiedliwość — to nie jest właśnie wartość charakterystyczna dla ludzi?
— I to oczywiste.
— I ci ludzie, którym ktoś szkodzi, przyjacielu, muszą się stawać mniej sprawiedliwi.
— Zdaje się.
— A czyż z pomocą muzyki dobrzy muzycy mogą ludzi odmuzykalniać?
— Niemożliwe.
— A tylko z pomocą sztuki jazdy na koniu dobrzy jeźdźcy mogą oduczać jeżdżenia?
— Nie sposób.
— A tylko z pomocą sprawiedliwości ludzie sprawiedliwi mogą drugich robić niesprawiedliwymi? Albo w ogóle: prawością mogą ludzie prawi drugich deprawować?
— To niemożliwe.