— Nie rozumiem — powiada.
— To tak: czy możesz widzieć czymś innym niż oczami.
— No nie, przecież.
— No cóż, a słyszeć potrafisz czymś innym niż uszami?
— W żaden sposób.
— Nieprawdaż, że słusznie moglibyśmy to nazwać robotą oczu i uszu?
— No, tak.
— No cóż — a mieczem potrafisz obcinać gałązki winne i scyzorykiem, i wielu innymi narzędziami?
— Jakżeby nie.
— Ale niczym innym tak pięknie, jak sierpem winniczym, który jest do tego celu zrobiony.