— A czy ono potrafi nie uczestniczyć wtedy w istnieniu, kiedy uczestniczy, albo kiedy nie uczestniczy, uczestniczyć?
— Nie potrafi.
— Zatem może ono w innym czasie uczestniczy, a w innym nie uczestniczy. Bo jedynie tylko w ten sposób potrafi w jednym i tym samym uczestniczyć i nie uczestniczyć.
— Słusznie.
— Nieprawdaż, jest taki czas, kiedy ono przyjmuje udział w istnieniu, i taki, w którym go traci? Albo jak mu to będzie możliwe: raz mieć ten sam udział, a raz go nie mieć, jeżeliby go raz nie przyjmowało, a innym razem nie traciło?
— Nie ma sposobu.
— A tego przyjmowania udziału w istnieniu, czy ty nie nazywasz powstawaniem?
— Owszem.
— A tracenie udziału w istnieniu, czy to nie zatrata?
— O tak.