Pieśń Simonidesa, którą Protagoras zadaje do oceny i rozbioru Sokratesowi, nie zachowała się poza tekstem naszego dialogu. Są to właściwie rytmizowane wykręty i uwagi o ludziach dzielnych. Poeta wypowiada swoje stanowisko, niezbyt wiele wymagając od człowieka. Po zebraniu z tekstu dialogu tych ułamków, które zdają się do pieśni należeć, uzyskuje się taką całość:
Dzielnym zostać naprawdę — to tylko jest ciężko i trudno nad wyraz:
Ręce i nogi mieć jak się należy i głowę nosić na karku bez przygany.
(Tu podobno brak pięciu wierszy)
Ani mi się ów zwrot nie podoba, choć to powiedzenie Pittaka:
Pittakos, mędrzec, powiada: Być dzielnym to ciężka robota.
Bóg jeden tylko posiada ten dar, a człowiek złym nie być nie może,
Kiedy go nieporadna zwali z nóg godzina.
Komu się dobrze powiedzie, ten dzielny,
A lichy ten, komu źle.