Wytrwać w dzielności i szczyt jej osiągnąć któż zdoła? Bogów kochanek!

Już to wystarcza mi,

By nie był całkiem zły,

Zbyt nie opuszczał rąk

I miał poczucie praw.

Tym ojców stoi gród

A słucha go, kto zdrów.

Takiemu ja nie przyganię,

Jam do nagany nie skory,

A błaznów ród nie wygasa.