Ja wszystko pięknem zwę,
Czego nie plami brud.
Toteż ja nigdy nie szukam tego, co istnieć nie może.
Złudna nadzieja mnie uwieść nie zdoła; wszak życia mi szkoda na mrzonki.
Wiem, że człowieka bez wady nie znajdę, choćbym świat zeszedł szeroki.
Jeśli go spotkam, obwieszczę.
A więc każdego chwalę rad i kocham też każdego,
Z własnej woli i chęci,
Kto rąk czynem haniebnym nie splamił.
Konieczność rzecz inna; z nią walka daremna.