Skinął głową.
— A ja powiadam: Odwaga jest przeciwieństwem tchórzostwa?
Przystał na to.
— A nieprawdaż, że wiedza o tym, co straszne i co niestraszne, to przeciwieństwo głupoty na tym punkcie?
I tu jeszcze kiwał głową.
— A głupota na tym punkcie to tchórzostwo?
Z wielkim trudem zdobył się na kiwnięcie głową.
— A zatem mądrość dotycząca tego, co straszne i co niestraszne, to jest odwaga; zupełne przeciwieństwo głupoty na tym punkcie?
Tu już całkiem nie chciał kiwać głową, tylko milczał.
— Więc ja powiadam: Cóż to, Protagorasie? Ani nie przytakujesz temu, o co pytam, ani nie zaprzeczasz?