spostrzega i podnosi porzucony wieniec
O, otóż jego wieniec. No, może ja kłamię?
O, tu odszedł, w tę stronę, jeśli iść za śladem.
spostrzega wracającego z miasta Menechma I
Ot, właśnie teraz wraca, i w sam czas, dalibóg,
Lecz tej sukni nie niesie.
ŻONA
Cóż ja mam z nim zrobić?
ZMIOTKA
To, co zawsze. Zwymyślaj!