To tak samo, dalibóg, jak wszystko, co robisz.
Teść, Żona, Menechmus II.
TEŚĆ
nadchodzi od strony miasta, strudzony, wspierając się na lasce; mówi:
Tak jak wiek mój mi pozwala i jak rzecz wymaga,
Idę, śpieszę — lecz nie taję, że mi to niełatwo.
Żwawość znikła, starość gniecie i ciężkie już ciało,
Sił już brak; o, wiek niedobry, niedobry to towar!
Bo przynosi, gdy przychodzi, moc rzeczy najgorszych;
Gdybym chciał wyliczać wszystko, za długo bym gadał!