Ale to mnie niepokoi i w sercu mnie trapi,
Co to jest, że mnie ma córka tak nagle tu wzywa,
Nic nie mówi, o co chodzi. Po cóż mnie przyzywa?
Lecz już prawie się domyślam, co to jest za sprawa:
Pewnie jakaś kłótnia z mężem. Bo one tak zwykle:
Chcą, by mąż im zawsze służył, przez swoje posagi
Pewne siebie i zuchwałe159. Choć i oni często
Nie ustrzegą się od winy. Jest przecież granica,
Pokąd żona winna znosić, ni też córka nigdy
Nie przyzywa swego ojca, gdy nie ma przyczyny