Chłopak ojcu się zgubił, zabłąkał się w ciżbie.
Lecz był tam pewien kupiec z miasta Epidamnus55,
Ten wziął chłopca i zawiózł ze sobą do domu.
Ojcu zaś, skoro syna w ten sposób postradał,
Chęć do życia odeszła i w kilka dni później
Zmarło mu się w Tarencie, po prostu ze żalu
(Mówił mi to ten, który na pogrzeb go sprawiał56).
Skoro więc do Syrakuz wieść o tym nadeszła
Do dziadka tych bliźniaków, że chłopca ktoś porwał
I że umarł w Tarencie ojciec tego chłopca,