Już uciekam — strzeżże go, mój ojcze,

By się stąd gdzieś nie oddalił. Jakażem ja biedna!

Zawodząc, wchodzi do domu.

MENECHMUS II

do siebie

No, tej nieźle się pozbyłem. A teraz do tego

Obrzydłego, brodatego, drżącego Tytana168,

Co za ojca miał Cyknusa169.

na głos

Tak mi rozkazujesz,