LEKARZ

Ja idę.

Odchodzi w uliczkę.

TEŚĆ

Więc żegnaj!

Odchodzi ku miastu.

MENECHMUS I

sam

Odszedł teść i odszedł lekarz. Jestem sam. — Jowiszu!

Co w tym jest, że mnie ci ludzie mają za wariata?