wchodzi i mówi do publiczności

Młodzież zowie mnie „Zmiotką” — a to z tej przyczyny,

Że ja, kiedy zajadam, to stół cały zmiatam.

Ci wszyscy, którzy więźniów wiążą łańcuchami,

A zbiegów niewolników skuwają w kajdany,

Ci, według mego zdania, strasznie głupio robią,

Bo człek nędzny, gdy wpada jeszcze z biedy w biedę,

Jeszcze większą ma chętkę, by zbiec i coś zbroić.

Toż z łańcuchów się nawet jakoś wydostają,

A skuci, ci pilnikiem obręcz umią65 przetrzeć