60. do wszystkich diabłów (in maxumam malam crucem) — dosłownie: „na największą i złą mękę na krzyżu”, kara na występnych niewolników i zbrodniarzy. Może też znaczyć to, co i nasze: „na złamanie karku” itp. [przypis tłumacza]
61. Gród ten to Epidamnus... — objaśnia prymitywną w tych czasach dekorację; składała się na nią co najwyżej pomalowana ściana z desek, w której było troje wejść. Wejścia boczne oznaczały drzwi dwóch domów, wejście środkowe dzielącą je uliczkę (angiportum), a wolne przejścia po obu stronach miały być ulicami, prowadzącymi do portu i na rynek. Dekoracja ta pozostawała stale dla wszystkich sztuk odbywających się na ulicy jakiegoś miasta. [przypis tłumacza]
62. na czas tej tu sztuki, bo w innej znowu sztuce będzie innym miastem — prolog zwykle podaje, w jakim mieście rzecz się dzieje: haec urbs est Thebae, hoc oppidum Ephesust itp., co ma być zarazem wobec władz rzymskich stwierdzeniem, że to wszystko nie dzieje się w Rzymie. Czasem aktor mówiący prolog objaśnia swój własny „kostium”, nie bardzo zapewne odpowiadający roli, jak np. w Linie, gdzie wchodzi na scenę jako „Gwiazda Arkturus” i mówi: „Jestem, jako widzicie, jasną, lśniącą gwiazdą”... I publiczność „widziała” to, czego nie było. [przypis tłumacza]
63. albo i pasożyt — prolog urywa się w naszych rękopisach, ale brak zapewne jednego tylko wiersza, po którym „Pomyślność” odchodzi ze sceny. [przypis tłumacza]
64. Akt I — nie da się wykazać, jakoby Plautus znał, względnie stosował pochodzącą zresztą z greckich, a zwłaszcza rzymskich (poplautyńskich) źródeł, teorię podziału sztuki na akty. Toteż i w rękopisach plautyńskich spotykamy tylko podział na sceny, a dzielenie sztuk Plauta na akty pochodzi dopiero z czasów Odrodzenia. Stwierdzić da się raczej, że wszystkie sztuki Plautyńskie można było grać jednym ciągiem, bez żadnej przerwy, a być może, że był tu czasem decydujący wzgląd na rzymską publiczność, jak to wynika ze słów Donata w komentarzu do Terencjusza: „W celu zatrzymania widza chce nasz poeta, żeby wszystkie pięć aktów grano jakby akt jeden, aby kapryśny widz nie mógł odetchnąć niejako i nie zabrał się do odejścia w czasie przerwy, jeszcze przed końcem sztuki”, a wiemy, że Terencjuszowi to się rzeczywiście trafiało. Pomimo to jednak, z jednej strony w sztukach samych, ze względu na przeprowadzenie fabuły, konieczne są i wyraźne pewne zgrupowania faktów i fazy akcji, odpowiadające mniej więcej naszemu podziałowi na akty, z drugiej zaś technika teatralna wymagała nieraz przerw, czy to dla zmiany kostiumu, czy to dla wypoczynku aktora itp. (O wypełnieniach tych przerw p. Wstęp). [przypis tłumacza]
65. umią — niedbałość mowy codziennej, p. wyżej. [przypis tłumacza]
66. na sofie (in lecto) — sofy, pokryte kobiercami, na których biesiadnicy leżeli przy stołach. [przypis tłumacza]
67. W mym domu panowałem nad mymi drogimi (domi dominatus sum usque cum caris meis, Vahlen) — gra słów: drodzy (rodzina) i drogie (dla pasożyta, gdy musi kupować) pokarmy. Znaczy to po prostu: „musiałem siedzieć w domu”. [przypis tłumacza]
68. zmykają ci drodzy z szeregu — gra słów: uciekają z szeregu drodzy podwładni i ubywa drogich pokarmów. [przypis tłumacza]
69. pójdziesz za drzwi, jak wdowa — wdowa, vidua, oznacza nie tylko żonę po śmierci męża, ale w ogóle żonę pozbawioną męża, a więc zarówno żonę rozwiedzioną, jak na razie z dala od męża pozostającą (np. Penelopa). Menechmus grozi tu żonie wypędzeniem jej z domu. [przypis tłumacza]