I dawno już wiem o tym. O, nie, już ja nigdy
Nie tknę się tej przynęty! Już ja tu gdzieś drapnę.
Na dni kilka się skryję, aże się uciszy
Całe to zamieszanie i gniewy przeminą.
Bom już dosyć przeskrobał, jak na lud występny.181
Lecz —
z nagłą decyzją
niech się co chce dzieje182, ja wracam do domu.
Wchodzi do domu żołnierza.