A wstyd, gdybym tej nie dała, co wróży z drgnień oka204;
Muszę piękny dać podarek mej garderobianej205,
Już się dawno na mnie boczy moja prasowaczka206,
Że nic dotąd nie dostała. To znów akuszerka
Burdę wielką mi zrobiła, żem dała za mało;
A tej nic, co się zajmuje dziećmi naszej służby207?
Te i inne tym podobne, liczne wady kobiet
Mnie wstrzymują od ożenku — z taką, co w ten sposób
Wiecznie by mi trajkotała!