Weź kapelusz rdzawociemny, na oczy weź szmatkę301,

Taką z wełny — weź też płaszczyk także rdzawociemny,

Bo to kolor jest żeglarski — zapnij go na barku,

Tu, na lewym; obnaż ramię i przepasz się jakoś.

Masz udawać, żeś jest sternik. A tu u starego

Wszystko znajdziesz, co ci trzeba, bo on ma rybaków302.

PLEUSIKLES

Dobrze, więc się tak ubiorę. Ale co mam robić?

PALESTRIO

Przyjdź tu po Filokomazjum w imieniu jej matki,