Jaką pozę on tu przybrał: czoło zmarszczył, myśli,

W piersi puka się palcami, jakby chciał wywołać

Z środka na wierzch swoje serce. Teraz się odwraca:

Lewą ręką się podpiera od lewego boku,

Prawą liczy coś na palcach. W bok prawy się palnął132!

Tak gwałtownie! Najwidoczniej plan mu się nie składa.

Teraz znów palcami trzasnął: myślami pracuje;

Raz wraz pozę swą odmienia — patrz, znów głową kręci:

I to mu się nie podoba, co teraz wynalazł.

Choć cokolwiek nam tu poda, nie poda surowo,