Lecz przegotowane świetnie133. Teraz znów „buduje”:134
Brodę podparł jak kolumnę. — Precz, precz z tym widokiem!
Nie, dalibóg, ta budowa mnie się nie podoba.
Bo poecie tak rzymskiemu135, słyszę, pysk podparto,
I dwaj stróże go pilnują cięgiem, dniem i nocą! —
Brawo! Co za szyk w tej pozie136: „Niewolnik z Komedii”!
On tu dziś nie spocznie pierwej, zanim nie dokona
Swych zamierzeń. — Już ma, myślę!
Gdy Palestrio zakamieniał w ostatniej pozie, głęboko zamyślony, Periplektomenus zaniepokojony woła do niego:
Nuże! Pracuj dzielnie,