Aby wytworzyć uczucie trwałe, miłość powinna posiadać swoje źródło w sercu i w zdrowym rozsądku.

V. Ryby dają się łatwo złowić przy pomocy trucizny, ale tym samym stają się niejadalne. Tak też i kobiety, które złowiły mężów napojami miłosnymi i czarodziejstwami, a utrzymują ich w swojej władzy przez rozkosz cielesną, mają jako towarzyszów ludzi bezmyślnych i zepsutych.

Kirke77 odwracała się z niesmakiem od tych, których przemieniała w zwierzęta; ze świń i osłów korzystać nie mogła. Odyseusza78 jednak, który zachował wobec niej mądrość i zdrowy rozsądek, kochała ponad wszystko.

VI. Żona, która woli dawać rozkazy mężowi głupiemu aniżeli być posłuszną mądremu, jest podobna do człowieka, który chętniej prowadzi ślepca, aniżeli pójdzie za przewodnikiem doświadczonym i uważnym.

VII. Kobiety nie dają wiary, że Pazyfae79, mimo że mąż jej był królem, zakochała się do szaleństwa w byku. A jednak czyż nie zdarzają się żony, które znosząc z niechęcią przywiązanie mężów poważnych i umiarkowanych, ulegają z łatwością lubieżnym jak psy i kozły rozpustnikom?

VIII. Bywają mężowie, którzy bądź to ze słabości, bądź z tchórzostwa, nie wiedzą, jak wskoczyć na konia; uczą go zatem schylać się i uklęknąć. Tacy też bywają i mężowie, którzy poniżają żony z dobrych i bogatych domów. Poniżywszy je, łatwiej mogą im rozkazywać, zamiast wznieść się ku nim i upodobnić się do nich.

Jest pożądania godnym, aby koń zachował wobec jeźdźca swoją postawę i aby żona zachowała całą swoją godność wobec męża.

IX. Księżyc wydaje tym więcej blasku i światła, im bardziej jest oddalony od słońca, zaciemnia się jednak, zbliżając się doń. Inaczej godna żona; przy boku męża ukazuje się w całym blasku, a gdy on jest daleko, to ona ukrywa się w swoim domu.

X. Niesłusznie twierdzi Herodot80, że żona, zdjąwszy suknie, wyzbywa się całej swojej skromności. Przeciwnie, odziewa się wtedy wstydliwością jakby płaszczem i nic nie jest lepszym znakiem wielkiej miłości małżonków, jak właśnie wielka wstydliwość.

XI. Przy dźwięku dwóch tonów miarodajnym jest ton basowy. Podobnie ma się rzecz w dobrze rządzonym gospodarstwie. Wszystko dzieje się za wspólną zgodą, ale wydaje się, jakoby wszystko było wykonywane według planu i woli męża.