XXI. Helenę87 pociągały bogactwa, a Parys88 oddawał się rozkoszom zmysłowym. Odyseusz natomiast był roztropny, a Penelopa89 pełna skromności, toteż małżeństwo ich było szczęśliwe i godne zazdrości, stadło zaś pierwszych ściągnęło na Grecję i na barbarzyńców Iliadę nieszczęść90.

XXII. Pewien Rzymianin opuścił swoją żonę, której wielka skromność nie ustępowała miejsca bogactwu i urodzie. W odpowiedzi na wyrzuty czynione przez swoich przyjaciół rzekł, wskazując na stopę: „Oto nowe i piękne obuwie, a jednak ono mnie rani, a nikt nie mógłby powiedzieć, w którym miejscu”91.

Aby zyskać miłość męża, żona nie powinna liczyć ani na swój majątek, ani na swoje urodzenie, ani na swoją piękność, a jedynie na umiejętność przywiązania do siebie męża. Będąc towarzyszką pełną ogłady i ustępującą, nie powinna nigdy być twardą ani łatwo się oburzać, lecz zawsze pełną wdzięku, odgadującą i godną miłości.

Lekarze uważają choroby wywołane przez czynniki nieznane i działające powoli za bardziej niebezpieczne niż choroby powstałe z przyczyn widocznych i namacalnych. I również nic bardziej nie psuje szczęścia domowego i nie rozdziela więcej małżonków jak codzienne sprzeczki i docinki bez końca.

XXIII. Król Filip92 zakochał się w Tesalce93, którą oskarżano, że posługiwała się czarami, aby zdobyć serce króla. Królowa Olimpias94 rozkazała tedy ująć ją mocą. Ujrzawszy ją, przekonała się, że nie tylko nie miała w sobie nic gminnego95, ale przeciwnie, odznaczała się szlachetnym wyglądem i rozumem. Odezwała się tedy do niej: „Mimo oszczerstw widzę, że cały czar jest w twej własnej osobie”.

Skoro wdzięk z godnością w parze ma taką moc niezwyciężoną, któż byłby w stanie odebrać żonie uczucie męża, skoro skupia w sobie szlachetność, posag i przepaskę Afrodyty96?

XXIV. Innym razem ta sama królowa Olimpias, dowiedziawszy się, że jeden z jej dworzan poślubił niewiastę o pięknym wyglądzie, ale o złej sławie, rzekła: „Ten człowiek nie ma zdrowego rozsądku, inaczej nie ożeniłby się, ufając jedynie swoim oczom”.

Istotnie, w małżeństwie nie oczy powinny być przewodnikiem ani też palce, jak się to dzieje u tych, którzy liczą jedynie posag żony, nie zważając, jaką będzie współtowarzyszką.

XXV. Oto rada Sokratesa97: „Jeśli młody człowiek, przeglądając się w lustrze, znajdzie, że nie jest przystojny, powinien brzydotę poprawić przez zasługi, gdy zaś jest dorodny, piękności nie szpecić występkiem”98. Z tej nauki powinna skorzystać brzydka niewiasta i powiedzieć sobie: „Cóż to dopiero będzie, gdy i na skromności mi nie stanie99?”. A ładna: „Ileż wdzięki moje zyskałyby przez skromność”.

Jakaż zasługa niewiasty, która mimo braku wdzięków cielesnych pozyskała sobie miłość męża przez zalety duchowe.