Nie mniej czci przynosi mężowi, gdy słyszy od żony: „Mężu, zaiste jesteś mi przewodnikiem, nauczycielem i filozofem”. Nic bowiem nie odbiera jej bardziej ochoty do szaleństw jak zajęcie się poważnymi zagadnieniami. Czyż kobieta zaznajomiona z geometrią nie powstydzi się uczestniczyć w tańcach, czyż nie odwróci się z niesmakiem od czarodziejskich ziół i leków, gdy działał na nią czar słów Ksenofonta i Platona?

Będzie się ona śmiać z głupoty niewiast, które nic nie wiedząc o astronomii, wierzą w czary wywoływane przez księżyc. Tak to Aglaonike, córka tesalskiego Hegetora, obznajomiona z zaćmieniami księżyca w pełni, ponieważ zawczasu wiedziała, kiedy zdarza się, że księżyc zostaje zasłonięty cieniem ziemi, obałamuciła i przekonała inne kobiety, że potrafi zaciemnić świat, ściągając księżyc z nieba...

Podobnie żadna rozsądna niewiasta nie będzie twierdziła, że może zrodzić dziecko bez współudziału mężczyzny; co najwyżej bezkształtne guzy maciczne, powstałe w jej wnętrzu z soków zepsutych.

Trzeba uważać, aby tego rodzaju okropności nie rodziły się w umysłach niewiast; zdane same na siebie i pozbawione pożytecznego nasienia nauk i nie korzystając z wykształcenia męża, wylęgają jałowe bzdury i chorobliwe myśli.

Najgorętszym moim życzeniem, Eurydyko, jest, aby twoimi ciągłymi towarzyszami były zasady mędrców i zacnych kobiet i abyś zasady, które przyswoiłaś sobie jako dziewica, miała ciągle na ustach. Wyposażona w ten sposób będziesz przedmiotem podziwu innych kobiet. Za perły i jedwabie musiałabyś drogo zapłacić, podczas gdy ozdoby słynnych kobiet w rodzaju Teano, Kleobuliny125 albo Gorgo126, żony Leonidasa, siostry Teogenesa Timoklei127 albo starożytnej Klaudii128, albo też córki Scypiona Kornelii129, możesz sobie przyswoić, nie płacąc pieniędzmi, a żyjąc w sposób godny i szczęśliwy.

Oto, jak Safona130, mistrzyni poezji, nie obawiała się napisać do pewnej osoby słynnej z bogactwa:

Będziesz leżeć śmiercią skoszona,

Zapomnienia chłód cię otoczy,

Obce ci bowiem Helikonu131 róże.

A ty, Eurydyko, czy nie masz powodu do głębokiej radości, skoro Muzy nie tylko kwiecia, ale i owoców nie szczędziły w formie zasad filozoficznych?