„Sokrates nie wierzy w bogów, a wprowadza nowych bogów”. W tak brzmiącym oskarżeniu jest pewna sprzeczność. Wyjaśnia się ona, gdy się zważy, że z punktu widzenia psychologicznego bóstwa greckie uosabiały dążenie człowieka w pewnym kierunku — zapał (Eros — zapał miłosny; Ares34 — zapał do walki).

Jakież nowe bóstwo wprowadza Sokrates i jakiego nie uznaje?

Sokrates wprowadził zapał do filozofii — takiego bóstwa Grecy dotychczas nie znali. Byli filozofowie przed Sokratesem, ale nie wzbudzali zapału do filozofii. Sokrates tego cudu dokonał i gromadził młodych ludzi wokoło siebie. Wzbudzanie zapału w młodych ludziach było zawsze podejrzane. Toteż oskarżenie powiada: „Sokrates psuje młodzież”.

Prawdą jest, że Sokrates wzbudzał w młodych ludziach krytycyzm wobec rządów i wobec własnych ojców i że miał z tego powodu zatargi z rządem ateńskim. Ksenofont powiada:

„Muszę przyznać, że Sokrates, rozprawiając ze swoimi uczniami o ich rodzicach i przyjaciołach, używał wyrażeń, które mu oskarżyciel zarzucał”.

Sokrates wzbudził zapał do filozofii, ale osłabił kult Erosa i piękna, dwie główne sprężyny życia religijnego w Grecji, a tym samym rozwoju jej kultury.

Sokrates nie był jedynym, który osłabił kult Erosa przez filozofię. W ten sposób działali przede wszystkim sofiści35. Ale Sokrates był najniebezpieczniejszy, gdyż działał bezinteresownie i miał naśladowców.

Następcy Sokratesa poszli jego drogą i przyznali filozofii jeszcze ważniejszy i wyłączny wpływ w naturalnym dążeniu człowieka ku doskonaleniu.

A dążenie to stało przedtem pod znakiem Erosa. Platon oddał filozofom ster republiki — czym wykazał więcej zapału dla filozofii aniżeli zmysłu psychologicznego. Epikurejczycy36 z filozofii czerpali przepisy dla życia bez niewygód i bólów. Umartwianie się stoików37 opierało się jedynie na rozumie i było pozbawione wszelkiego mistycyzmu lub ciepła wiary.

Z biegiem czasu każdy płatny nauczyciel pisał na swoim bilecie wizytowym: „filozof”. Doszło wreszcie do tego, że w czasach hellenistycznych utożsamiano kulturę grecką z filozofią, jako że była jedyną gałęzią twórczą życia greckiego. Była to już filozofia zupełnie pozbawiona Erosa.