Tego nie chciał Sokrates. Według niego i Platona Eros pomaga filozofii. Sokrates przez całe życie zwalczał sofistów. Sam w chwili wahań życiowych udawał się nie do filozofii, ale do swego dajmonion — rodzaj boskiego głosu wewnętrznego, w który wierzył. Niemniej rozpanoszenie się filozofii greckiej dzieje się w jego imieniu, gdyż po nim cała filozofia grecka wywodzi się od niego, a od tej chwili rozpoczyna się upadek całokształtu życia greckiego.
Sokrates ponosi winę za upadek ducha religijnego w Grecji. Lud ateński, skazując Sokratesa, czuł instynktownie, że wzbudzając zapał do filozofii, Sokrates zachwiał starą wiarę ojców. Cnota i etyka, dotychczas nierozłączne od wierzeń i tradycji, wyzwalają się z więzów wiary, aby spocząć na chwiejnej fali dialektyki.
Filozofii greckiej należy uczynić jeszcze inny zarzut. Filozofia grecka wzięła pod opiekuńcze skrzydła miłość do chłopców — filopajdię38 — przeciwstawiając ją miłości do płci przeciwnej. Począwszy od Sokratesa, aż do Lukiana39, we wszystkich dialogach filozoficznych znachodzi40 się spory co do wyższości tych dwóch miłości. Uderzającym jest, że podczas gdy stronnicy miłości naturalnej odwołują się w swoich argumentach na życie i na nierozerwalność przymierza między kobietą a mężczyzną, gdy chodzi o ciągłość i odradzanie się życia, stronnicy filopajdii mają tylko argumenty filozoficzne, uważając ją za cześć oddaną pięknu i cnocie i właściwą umysłom filozoficznym.
Najlepiej ujmuje ten spór między dwoma obozami Lukian w rozprawie o miłości. Przez usta Charyklesa broni miłości naturalnej, powierzając Kalikratesowi obronę filopajdii. Charykles, jak wskazuje znaczenie tego nazwiska (charis: wdzięk), broni wdzięku życia, broniąc miłości naturalnej. Kalikrates (kalos: piękny, krates: panujący), podnosząc pod niebiosa filopajdię, jest obrońcą piękna abstrakcyjnego, piękna, które w swoim absolucie panuje, ale nie uwzględnia więcej życia.
Piękno, które nie uwzględnia życia, jest to intelekt w swojej gimnastyce dialektycznej. Kalikrates powiada: Cóż dziwnego, że człowiek, wzniósłszy się ponad poziom zwierząt, nie tęskni więcej, jak one, do płci przeciwnej. Jest to:
„uczucie, które jest właściwością wyższego rozumu; nie może zatem istnieć u zwierząt, którym zaślepienie przeszkadza rozumować”,
a w innym miejscu:
„Filopajdia zrodziła się pod auspicjami41 świętej filozofii”.
Oczywista, tylko intelektualizm filozofii greckiej, który oddalił się od twórczego życia greckiego i zadał mu cios śmiertelny, mógł przemawiać za miłością do tej samej płci, która była równie obca życiu jak ów intelektualizm.
Intelektualizm i filopajdia cierpią na tę samą chorobę: na niepłodność.