O których świat także nie dbał.

Nie będzie dziury w niebie,

Gdy zginie jeszcze jedna.

A mimo to nie chcę umierać,

Przeciwnie, bardzo chcę żyć.

Straszna jest ta świadomość,

Że nie ma się gdzie skryć.

Że stanie się równo, piątkami

Na zwykłym, codziennym apelu

I pójdzie się tak po prostu