Minęło pięć lat. Koledzy pytali go ciągle:

„Kto jest owa piękna dama z pałacu o siedmiu bramach?”.

Razu pewnego chłopiec wrócił ze szkoły do domu pogrążony w smutku i powiedział do królewny:

„Koledzy pytają mnie ustawicznie, kim jest owa piękna dama z pałacu o siedmiu bramach, a ja nie wiem, co odpowiedzieć! Powiedzże mi, kim jesteś?”.

Królewna odparła:

„Zaczekaj... przyjdzie dzień, w którym się dowiesz!”.

Chłopiec pytał odtąd codziennie: „Ktoś jest, piękna damo?”, a królewna powtarzała niezmiennie: „Zaczekaj... przyjdzie dzień...”.

I znowu minęły trzy czy cztery lata.

Nareszcie poczęło synowi bramina brakować cierpliwości i rzekł: „Jeśli mi dzisiaj nie powiesz, kim jesteś, piękna damo, wiedz, że niezwłocznie opuszczę ten pałac o siedmiu bramach”.

Na to odpowiedziała: