Rajczaran wstał z ziemi i powiedział:
— Powtarzam, nie ja to uczyniłem!
— Więc któż? — spytał Anukul.
A Rajczaran rzekł:
— Mój los!
Żaden wykształcony człowiek nie mógł się zgodzić na takie wyjaśnienie, przeto Anukul pozostał nieugięty.
Failna dowiedziawszy się, że jest synem bogatego sędziego, nie zaś biednego Rajczarana, zawrzał zrazu gniewem, gdyż uczuł się pokrzywdzony, pozbawiony swych praw rodowych przez długie lata. Widząc jednak niedolę Rajczarana, powiedział do nowego ojca wspaniałomyślnie:
— Przebacz mu, ojcze! Jeśli mu nie pozwolisz mieszkać w naszym domu, to bądź tak dobry i wyznacz mu jakąś miesięczną rentę! Jest biedny i stary!
Rajczaran usłyszawszy te słowa, zamilkł. Po raz ostatni spojrzał na syna, skłonił się dawnym chlebodawcom nisko, a potem wyszedł i znikł w nieprzeliczonym tłumie zaludniającym ten świat.
Przy końcu miesiąca posłał Anukul trochę pieniędzy do wsi rodzinnej starego sługi. Ale zwrócono mu tę kwotę. Nie było we wsi nikogo imieniem Rajczaran.