Spójrzże na różę tę na moim biurku;
czyż nie jest światło wokół niej tak samo
onieśmielone, jak wokoło ciebie:
i jej tak samo trwać by tu nie wolno.
Powinna zostać była tam w ogrodzie,
nieprzemieszana ze mną, lub zawiędnąć9 —
i oto trwa tak: czym jej ma świadomość10?
Nie przeraź się, gdy pojmę teraz, ach,
oto się dźwiga we mnie: zrozumienie,
muszę je przyjąć, chociażbym miał umrzeć.