zdarzyć się może, że go nie utrzyma

na wysokości już i że opadnie

własnym ciężarem, bez wszelkiej wartości.

Skrywa się bowiem gdzieś pradawna wrogość

pomiędzy życiem a olbrzymią pracą.

Obym ją pojął, wspomóż — ty mnie — rzekła.

Nie wracaj. Jeśli wydołasz, pozostań

umarła pośród umarłych. Umarli

są zatrudnieni. Ale tak mi pomóż,

by nie rozproszyć się na cały wszechświat,