Requiem za Wolfa hrabiego von Kalckreuth1
Zaprawdę, nie widziałem ciebie nigdyż? Serce
tak mam ciężarne tobą, jak przez nadto
ciężki początek, który się odracza. Niechbym
rozpoczął ciebie, umarły, wymawiać, ty, coś
umarły jest; ty chętnie, ty namiętnie
umarły. Byłoż to ci taką ulgą,
jakeś osądził2, albo zali jednak
to już-nie-życie wciąż dalekie jeszcze
od umarłości było? Tyś przypuszczał,