że tam prawdziwiej posiądziesz, własności

gdzie nikt nie ceni. Zdało ci się: w dali

tamtej od wewnątrz wsnuty będziesz w pejzaż,

co tu przed tobą kroczył wciąż, jak obraz,

i w ukochaną przenikniesz od wnętrza,

przejdziesz przez wszystko, silny i skrzydlaty!

Och, obyś teraz twych lat pacholęcych

pomyłki nadto długo nie wetował3.

Obyś, rozpłynion4 na prądach żałości,

porwany przez nie i wpół tylko świadom,