czuwasz wsłuchana:

gdybyśmy, tym cudem wspaniali,

ty sama, ja sam,

cud w sobie wytrzymali?

(Krótka pauza i z wahaniem):

Na miłujących patrz moc:

gdy raz miłowanie wyznali,

jak zaraz rośnie kłam.

Znowu ta cisza. Bóg wie, kto ją robił. Potem ludzie jęli się ruszać, trącać, przepraszać, kaszleć. Już chcieli przejść w powszechny zamazujący gwar, gdy nagle wyrwał się głos, stanowczy, szeroki, zwarty:

Samotnym mnie czynisz. I ciebie jedną zamienię.