Pokłócił się z granatem nieba, które było z lodu...
Jak lokaje układnie otworzyli drzwi
Lekko popchnęli
Miękkie oparcie foteli
Wessało ciało.
...Za oknami kryształowych szyb szarzało...
O czym myśleć może
Żyjący jeszcze trup?
Że za chwilę czeka go grób?
...Myśli, że wcale nie skrzypią resory auta