Stanęło warczące serce samochodowe motoru.

Chwila napięcia u progu wstającego ranka

...I głośny, padającego ciała stuk

Z suchym trzaskiem rewolwerowej kuli

Odbił się echem w czyimś sercu

Może nawet gdzieś daleko

Aż na drugiej półkuli

To ciało co padło jak wykrzyknik proste

I w wielki pytajnik zgięte

Napotka na świecie dusze tym przejęte