Zaczyna się ta sławna walka w niebiesiech, która jest przedmiotem szóstej księgi Raju utraconego. Wyruszają przeciwko sobie dwa wojska, których uzbrojenie i pochód Milton zupełnie na sposób homerycki przedstawia, nie pomijając nawet wozów bojowych, w Homerze tak wielką odgrywających rolę. Całkiem po homerycku też walną bitwę poprzedza utarczka na słowa między przywódcami: Abdielem a Lucyferem. Potem bitwa:

Dopiero Wrzask i Jędze najgłośniej zawyły,

Co nigdy dotąd w niebie słyszane nie były.

Kruszy broń na pancerzach Niezgoda szalona,

Skrzypią miedzianych wozów rozbujałe dzwona70;

Dziki był szczęk utarczki, nad głowami świsty

Tęgich grotów pływały w lawie płomienistej.

Tak oba wojska, lecąc, na siebie natarły

I pod ognistym stropem siłę z siłą zwarły.

Z obu stron bitne pułki gwałtownym napadem