A jaką rolę spełnia twórcza praca? Nie jest ona niczym innym, jak najtrwalszym i najczulszym spoidłem łączącym wyostrzoną świadomość z rdzawą tępotą żywiołu celem dokonania dzieł doskonałych ich wiekuistą bezużytecznością.
Twórcza praca nie poci się nigdy, nie łzawi, nie stęka. Muskułów nie daje, ni rumieńca. Złota nie pobiera. Bez pociechy idzie całymi lasami, łąkami, żywym srebrem... Staje powietrzem, widmem pod szyję zapiętym... Spada posuchą, stepy zapala, góry topi w morzu, morze z niebem zmiesza, mrozem biczuje: ptaszyny giną, króliki, jagnięta. Jest, sama sobie, zawsze z sensem, z oddali widocznym, najlitościwiej milczącym. Gdy chce być — cała głupia przyroda korzy się ponuro i klęka...
Ciekawym i skrzętnym dowiedzieć się przystoi, że praca twórcza objawia się niejednokrotnie w najpocieszniejszych formach prostackiego lenistwa.
VIII.
Wszystko, co żyje, i każdy stwór ginący, i każda mumia nic nigdy nie czynią innego, za dnia czy też nocą, pod wodą czy to w chmurach, jak tylko powinność przyrodzoną wobec równowagi kosmicznej. Religijne umysły szczęśliwców doczesnych przestrzegają również, już zupełnie świadomie, zasad statyki twórczej, która każdoczesną rzeczywistość na dobranym tle historii odpowiednio drapuje, układa. Ostrołuki i rozłożyste sklepienia złudy historycznej spoczywają na porfirowej kolumnadzie rzeczywistości. Kształty rzeczywiste urabiają się ostatecznie pod uderzeniem piorunów, jakie w gigantomachii53 mimicznej miotają na widownię dajmony54 dziejowych fikcji.
Związek i wzajemność, którymi rzeczywistość z historią są spętane, muszą uchodzić za nierozerwalne.
IX.
Kształty treści rzeczywistych, widoczne dla ślepiów ludzkich i namacalne dla człowieczych palczydeł, zjawiają się najdobitniej w pryzmatach pojęć bezbarwnych, uszeregowanych przez nieskończoność historyczną w związki przyczynowe, bezdzietne.
Cyklopami55 są twórcy, którzy całe skały rzeczywistości niby zwiewne wióry strącają w otchłań historyczną. Ciche cyklopów westchnienia otrzymały nazwę powiewów twórczych.
Aniołami są twórcy, którzy nieprzerwanie sieją światłość historyczną na posępne ugory kamiennej rzeczywistości. Aniołowie pieśni słoneczne śpiewają głazom szpetnym, upornym56 i stąd miano poszło: radości beznadziejnie twórczej.