przez Indie, Australię, Murman i Teheran,

przez południowy i północny biegun...

Taka przemożna we mnie jest potrzeba

szukania Ciebie na lądzie i morzu

i w napowietrznych, nieprzytomnych sferach...

Od trudu bezmiaru i braku wytchnienia

nabrzmiewa miłość.

W beznadziejności spotkania wszelkiego

lęku jest brama na oścież rozwarta,

byś na mnie kiedy nie spojrzał przypadkiem,