Sen
Oto usypiasz poza wielkimi wrotami świata,
Wędrując po twym jedynym, po raju twoim pradawnym,
Na srebrnych przystajesz łąkach, gdzie łanie trawę szczypią,
Między lwami koczując, na błękitnych pustyniach.
Jednorożec zdziwiony z kniei z bliska podchodzi,
Zaczarowane łabędzie skrzydłem spokojnym wieją.
Obok sfinksów zasiadłeś, zadumany jak one,
Kostki zanurzasz w ruczaju na skraju wszechrzeczy.
Słodkie pęta oddechu, one jedną wstrzymują