Od śmierci leciutko ciebie. — Gdyby się zdarły,

Już byś nie wrócił nigdy. Jakże ciebie powstrzymać,

Iżbyś nie zbudził się błogo ku tamtemu brzegowi?

Saren ubić nie zdołam na twych srebrzystych polanach,

Sfinksów zepchnąć w ocean, ni odczarować łabędzi.

Źrenicy jednorożca nie mogę odwrócić od ciebie,

Zdroju wszechrzeczy ujarzmić, co opluskuje ci stopy.