Zostały po nim tylko klechdy łzawe...

Któż wygna stąd tych gnębicieli? Któż?

Na Lukannonu brzegu skalnym,

Gdzie mord wśród fok wciąż szerzy ludzka dłoń,

Modlą się tłumy, płaczem brzmiąc chóralnym,

Co płynie rankiem poprzez morza toń.

O mewo, w szparkim locie pod obłoki

Zanieśże władcom głębin smutną wieść,

Że bliskie skonu są nieszczęsne foki,

Bo człowiek chce ich ród w nicości grześć32.